Blog posts

Jak zacząć biegać 21 km? Pobierz trening

Jak zacząć biegać 21 km? Pobierz trening

LIFESTYLE, PSYCHODIETKA, ZMIANA

Gdy słyszałam, że ktoś przebiegł półmaraton, albo w ogóle więcej niż 10 kilometrów, myślałam sobie: “O szalony człowieku! Ja jestem taką dętką, że nigdy by mi się to nie udało!”. Jeśli myślisz podobnie, prawdopodobnie się mylisz. 

W styczniu postanowiłam, za trzy miesiące przebiegnę półmaraton. I co? I przebiegłam! W dodatku udało nam się z cudownymi odbiorcami uzbierać przeszło 1000 zł na fundację Rock’and’roll, a także zatańczyć makarenę. Jak to zrobiłam? Dość prosto.

Nie jestem sportowcem, biegałam maks 5 kilometrów. Nie były to regularne treningi, tylko takie “jak mnie najdzie ochota”. Do mojego niesportowego podejścia znajomy Leszek przygotował rozpisane treningi. Jeśli macie podobną kondycję (dętki), podejście (nie uda mi się, bo jestem za słaba), ale chcę to zrobić, to bierzcie rozpiskę, drukujcie i… Działajcie!

Czy było łatwo?

Najtrudniejsze z czym musiałam się borykać to REGULARNOŚĆ oraz praca nad tempem. Przez pierwsze dwa tygodnie miałam trening 3x w tygodniu po 5 km, w ramach “rozruszania się” i złapanie bakcyla biegacza.

Okazuje się, że dodawanie kilometrów nie jest największą trudnością. Jak widzicie na rozpisce, przed półmaratonem (21km) przebiegłam maksymalnie 15 km! Pierwsze w życiu 21 km zaliczyłam dopiero na docelowej “imprezie”.  Jak to powiedział Leszek “Jeśli przebiegłaś 15 kilometrów, przebiegniesz i 21 kilomerów.” Uwierzyłam mu. Miał rację.

Kilka porad dla osób, które chcą przebiec półmaraton

  • Pracujcie nad kondycją i regularnością, nie nad ilością kilometrów
  • Pamiętajcie, by robić chociaż małą rozgrzewkę (u mnie trucht)
  • Masaż rollerem i porządne rozciąganie się po biegu to mus
  • Przetestujcie swoje buty do biegania przed półmaratonem, nie wskakujcie w “nówki-nie-śmigane”, musicie być ich pewni – ja polecam firmę Asics
  • Zwracajcie uwagę na postawę podczas biegania, jak stawiacie stopy
  • Róbcie swoje domowe izotoniki
  • Trenujcie zarówno w słońcu jak i w deszczu – musicie być przygotowani na każde warunki

Co wziąć na półmaraton?

  • Lekkie ubranie sportowe – żadnej bawełny, musicie mieć na sobie coś przewiewnego, co szybko wyschnie
  • Zaopatrzcie się w kurtkę ortalionową – jest bardzo lekka, więc jeśli będzie Wam za gorąco przewiesicie ją sobie przez pas, a świetnie chroni przed wiatrem i zatrzymuje ciepło
  • Swój napój izotoniczny (woda; sól; cytryna i miód) oraz przekąskę – podczas biegu dostajecie napoje, a także jedzenie, ale nigdy nie wiadomo, jak się sprawy potoczą
  • żel pod prysznic, najlepiej sportowy, taki którym możecie umyć zarówno twarz, całe ciało jak i włosy – właśnie testuję taki żel firmy Joanna Fit for life, jest super, mają 100 ml miniaturki, więc idealny rozmiar do plecaka. Po aktywnym treningu, nic nie poprawia tak samopoczucia jak przyjemny zapach żelu podczas kąpieli, a także uczucie świeżości tuż po – na szczęście ten żel spełni Wasze oczekiwania. Przyjemnie działa nie tylko na zmysły, ale także skórę, która jest gładka i nawilżona. Zastanawiałam się przede wszystkim, jak sprawdzi się przy myciu włosów i skóry głowy, na szczęście u mnie spełnił swoją rolę i nie muszę martwić się o fryzurę.  Żel firmy Joanna Fit for life jest patronem tego artykułu.
  • Naładowany telefon z muzyką i aplikacją, która mierzy Wasz czas/ kilometry

Wiem, że w tym momencie przebiegnięcie półmaratonu wydaje się być nierealne, ale wierzcie mi na słowo – to jest w Waszym zasięgu. Myślałam podobnie jak Wy, wcale nie wymiatam na trasie, nie mam najlepszego czasu, a mimo to nie poddaje się i biegam.

Trzymam za Was kciuki!

About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.