Blog posts

Jak zostać dobrym blogerem? Podsumowanie 2015 roku

Jak zostać dobrym blogerem? Podsumowanie 2015 roku

Uncategorized

Koniec roku, to zazwyczaj ogromny stres. Rozliczamy siebie i swoje życie. Dążymy do patetycznych wniosków. Liczymy sukcesy i porażki. Podsumowujemy. Kolej na Psychodietkę. Krótko i rzeczowo. 

Zastanawiałam się…

 “Co, jako bloger, mogę napisać o 2015 roku?”

To przełom. Zdecydowanie dojrzałam. I czuję się znacznie pewniejszym blogerem, niż kiedykolwiek. Wiem do czego dążę, co chcę Wam przekazać i jak to zrobić. 
Zmieniłam swój blogopogląd, założyłam kanał na YouTube, otworzyłam się przed Wami i dałam poznać od nieco innej strony. Teraz już nie mam odwrotu i muszę tworzyć tylko dobre rzeczy. 

Psychodietka to mój i tylko mój projekt

Bardzo długo tworzyłam go anonimowo. Gdy się w końcu ujawniłam, przez pierwszy rok, nie umiałam nazwać siebie blogerem. Uważałam, że mimo zasięgu, jak już wtedy stworzyłam, to jeszcze nie pora. Teraz biorę pełną odpowiedzialność za to, co tworzę – podpisuję się pod tym moim imieniem, nazwiskiem i twarzą. Wiecie z kim macie do czynienia. 


Dojrzałam jako bloger

Wyróżnienie w rankingu Jasona Hunt’a jako nadzieja polskiej blogosfery, to był piękny początek 2015 roku.

Miałam przyjemność brać udział w wielu blogerskich spotkaniach, konferencjach, wykładach i warsztatach jak Blogowigilia czy Blog Forum Gdańsk 2015.

‪#‎BFGdansk‬ przypomniał mi o kilku ważnych kwestiach:
– dlaczego zostałam blogerem,
– dlaczego stwierdziłam, że chcę być dobrym (naprawdę dobrym) blogerem,
– dlaczego chcę być największym blogującym psychodietetykiem w tym kraju,
– ile pracy za mną, a jak wiele jeszcze przede mną.


Wzięłam udział w wielu świetnych kampaniach, którym dumnie się przyglądam. Poznałam blogerów, youtuberów i wszelakiej maści twórców internetowych, których otwarcie podziwiam. 

“Młodzi, ambitni, przedsiębiorczy. Wszystko jest możliwe!”



Przemawiałam publicznie o blogowaniu i trochę poopowiadałam Wam o tym co robię, jak i dlaczego podczas panelu dyskusyjnego Uniwersytetu SWPS “Młodzi, ambitni, przedsiębiorczy. Wszystko jest możliwe!”.


Co więcej, gościłam w programie Można!, który jest cyklem o inspirujących i ciekawych osobach związanych z Uniwersytetem SWPS, projekcie przy którym działa bloger – Andrzej Tucholski.

Założyłam SNAPCHAT!

I poznałam Was. 🙂
Niestety, bardzo szybko wyłączyłam odbiór prywatnych snapów, ponieważ mój telefon nie poradził sobie z ilością wiadomości (baterie żyją zdecydowanie zbyt krótko). Bardzo tego żałuję, ponieważ snapki były naprawdę urocze.

I…

Moja ulubiona prośba od Was, to złożenie życzeń Adze. Trafiłam do albumu z życzeniami. To naprawdę kosmos, że ktoś inspiruję i motywuję do działania. 

Zostałam matką

Zostałam matką społeczności Psychodietki. Obserwowałam jej narodziny i rozwój. Bardzo się cieszę, że trafiają do mnie osoby, które szanują innych, które chcą się wypowiadać i dzielić swoim doświadczeniem. Jestem ogromnie dumna, że mamy na siebie tak pozytywny wpływ. Uważacie, że to ja pomagam Wam – to działa dwustronnie – Wy pomagacie mi. I naprawdę zastanawiam się, kto komu bardziej. 🙂

Poznałam Was bliżej. Nieustanie mnie inspirujecie i wspieracie.

Zostałam youtuberem

Najlepsze decyzja na świecie. Kanał znajdziecie TUTAJ [klik].

Niektórzy pytają….

– Martyna, Ty jesteś blogerem czy youtuberem?
Odpowiadam.
– I blogerem i youtuberem.

Kto powiedział, że bloger nie może mówić, a youtuber pisać? A nawet jeśli ktoś tak stwierdził, to co z tego? 🙂

Dziękuję!

Za ten rok i dwa poprzednie.

About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.