Blog posts

Jak tworzyć postanowienia noworoczne – 7 wskazówek

Jak tworzyć postanowienia noworoczne – 7 wskazówek

Uncategorized

Siadamy przed kartką z napisem “Postanowienia na 2015 rok”… Właściwie, to z roku na rok, zmieniają się jedynie cyferki, bo postanowienia pozostają te same:
– schudnąć 10 kg,
– zacząć ćwiczyć,
– chodzić na siłownie,
– biegać,
– stosować dietę,
– nie jeść słodyczy,
– znaleźć pracę,
– uczyć się,
– mieć same piątki,
– być najlepszym,
– bla, bla… 
Jeśli wygląda to u Ciebie podobnie, to najwyższy czas zmienić noworoczną tradycję mitów i obietnic, na konkretny plan, który pomoże w osiąganiu postanowionego.

 

1. Nie planuj niczego, czego nie chcesz robić przez całe życie. 

To jest dla mnie jedna z pierwszych zasad. Jeśli mówisz sobie Nie będę jadł słodyczy, to zastanów się czy aby NA PEWNO nie chcesz już nigdy, przenigdy twixnąć batona. Jeśli odpowiedź brzmi stanowczo tak, okej, jesteś rozgrzeszony. Jeśli masz spore wątpliwości, warto je rozwiać. Złudzenia i górnolotne idee, to nie jest kompan postanowień noworocznych. Nie zakładaj, że zaczniesz biegać, jeśli szczerze tego nie lubisz, a jedynym motywatorem tej aktywności są zasłyszane gdzieś ploteczki, że od biegania najszybciej się chudnie.

2. Skup się na konkretnych zachowaniach, jakie chcesz zmienić.

Usłyszeliśmy kiedyś na katechezie, że ogólne grzechy na zasadzie plułam, gryzłam, kopałam, się nie liczą. Podobnie jest z postanowieniami. Piszesz Będę ćwiczyć – okej, miło, że chciałbyś wprowadzić aktywność fizyczną do swojego życia, ale dopasuj to do swojej osoby. Co to znaczy, że będziesz ćwiczyć? Wybierz aktywność, zastanów się jak stoisz z czasem i organizacją – ustal szczegóły i działaj. Podobnie z hasłem Będę mieć same 5 – to nie jest zachowanie. Zastanów się dlaczego nie masz lepszych ocen, może nie jesteś systematyczny, może źle organizujesz sobie czas – zmień to, co wpływa na otrzymywanie niesatysfakcjonującej Cię oceny.

 

3. Wypisz plusy i minusy danego postanowienia.

Jeśli nie zrozumiesz jak ważne jest dla Ciebie dane zachowanie, nie przemyślisz, nie wypiszesz korzyści i negatywnych konsekwencji, prawdopodobnie nie ruszysz się z miejsca. Świadomość, świadomość i jeszcze raz świadomość. Znaj siebie, bo tylko Ty wiesz co dla Ciebie najlepsze i dlaczego.

 

4. Ogranicz liczbę postanowień.

Im mniej postanowień, a konkretniej tym lepiej. Ustalenie kilku głównych celów, sprawia, że właśnie na nich się skupiamy – wiemy nad czym pracujemy. Duże cele, mogą (a nawet powinny) składać się z tych mniejszych. Idziesz w jednym kierunku, ale prowadzi w jego stronę kilka dróg. 

5. Określ się czasowo.

Ustal, do kiedy dany etap celu będzie osiągnięty. Przykładowo, jeśli planujesz schudnąć 10 kg, zaznacz ile chcesz ważyć po roku. Podziel rok na miesiące, może i na tygodnie i przemyśl nad jakim aspektem skupiać się w danym okresie. Ramy czasowe to podstawa, dzięki nim sprawdzisz na jakim etapie jesteś, ile już dokonałeś, a co jeszcze przed Tobą.

 

6. Podziel się swoimi postanowieniami z innymi.

Niby oczywiste, ale nie do końca… Okazuje się, że mówiąc innym o naszych planach, częściej dotrzymujemy słowa i brniemy do postanowionego celu. 

7. Nie daj się zwariować.

Niestety, muszę Cię zmartwić, ale wróżki nie istnieją. Nikt o północy nie przybędzie z magiczną różdżką i nie zmodyfikuje Twojego życia na Nowy Rok. Pamiętaj o małych kroczkach, które prowadzą do ogromnych zmian.

Psychodietka na 2015 rok.

Czy ja tworzę plan postanowień noworocznych? A i owszem.
Poznacie go prawdopodobnie jutro lub pojutrze! 🙂

About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.