Blog posts

Dietetyczny zielony omlet ze szpinakiem + KONKURS Tefal

Dietetyczny zielony omlet ze szpinakiem + KONKURS Tefal

Uncategorized

Pysznie, szybko, zdrowo i zielono na śniadanie? Nie ma sprawy. Przedstawiam Wam idealne danie na śniadanie, a w dodatku, czeka na Was KONKURS z nagrodami tak świetnymi, że głowa mała! Zaczekajcie na koniec wpisu – nie uciekajcie od razu do kuchni!

Dietetyczny zielony omlet ze szpinakiem

Składniki:
– kilka plasterków mozzarelli, 
– 2 jaja,
– garść szpinaku (albo i dwie),
– odrobinę papryczki chilli (jeśli ktoś nie lubi ostrego, może pominąć), 
– kilka pomidorków, 
– kilka plasterków awokado, 
– ząbek czosnku.
Dodatkowo:
– oliwa (opcjonalnie),
– pieczywo,
– sól,
– ulubione przyprawy,
– blender (u mnie: Blender ręczny Tefal Infiny Force).

Wykonanie: 
Wiem, że wiele osób tworzy omlety dodając do jajek mleko i mąkę, ja tego nie robię. Aby uzyskać puszysty i delikatny omlet, używam blendera. Wystarczy wrzucić jaja, czosnek, odrobinę papryczki chilli (znów przestrzegam, by nie przesadzić) i potraktować wszystko dużą mocą, aż uzyskamy gładką masę. Jak widzicie korzystałam z Blendera ręcznego Tefal Infiny Force (z przystawką do majonezu i sosów)  i mini rozdrabnicza. Jako ciekawostkę, muszę Wam zdradzić, że jest tak porządnie wykonany i masywny, że zastanawiam się, czy nie używać go podczas ćwiczeń jako hantelka (choć i tak wiem, że nie wyniosę go z kuchni, bo śmiga aż miło, a w dodatku ma oddzielną końcówkę przeznaczoną tylko na tworzenie dipów i sosików – mayonnaise success!).
Przelewamy wszystko na patelnię. Jeśli macie, najlepiej taką do naleśników – omlet łatwiej się podrzuca i przewraca na drugą stronę. Ta, której użyłam – Patelnia Tefal Talent naleśnikowa 25 cm, pozwala na minimalne użycie tłuszczu – jedynie spryskałam ją oliwą. Nic się nie przykleiło, ani nie przypaliło. Powiem więcej – bez problemu podrzuciłam masę, która wylądowała w docelowym miejscu, a nie na podłodze/ ścianie/ zlewie (a to już w moim przypadku nie lada wyczyn).
Ze szpinaku, awokado, papryczki i pomidorków robimy sałatkę (równie dobrze moglibyśmy włożyć wszystko w środek omletu). Wcinamy! O zdrowotnych i witaminowych właściwościach takiego śniadania chyba nawet nie muszę mówić? 🙂

 

Coś ekstra!

Jak pewnie się domyślacie, przepis powstał w ramach współpracy z firmą Tefal. Mamy dla Was moc niespodzianek i to nie byle jakich!

Biorę dla Was udział w konkursie, w którym mogę wygrać dla swoich czytelników produkty firmy Tefal. 
Pierwsza tura, polega na głosowaniu na moje dania: śniadanie, obiad i deser. Im więcej lajków otrzymają zdjęcia, tym więcej nagród dla Was. Wszystko w rękach lajkujących! Przepisy  znajdują się na fanpage’u Tefal. Wystarczy
odnaleźć moje przepisy i polubić zdjęcia.
Druga tura, polega na tym, że zostawiacie w komentarzach pod moimi zdjęciami, kreatywne pomysły na dania, które można przygotować przy użyciu danego produktu firmy Tefal (wykorzystanego przeze mnie w przepisie). 
Zwycięzców wybiorę osobiście. Możecie proponować różne przepisy pod różnymi zdjęciami i z wykorzystaniem różnych produktów, biorąc tym samym udział w konkursach koordynowanych przez wszystkich blogerów.

 

Podsumowując…

Jeśli chcecie wziąć udział w konkursie:
2. Lajkujecie moje zdjęcia (im więcej lajków, tym więcej nagród dla Was i tym więcej wygranych).
3. Zostawiacie swój pomysł na przepis w komentarzu pod moimi zdjęciami, który można wykonać przy użyciu produktów Tefal z konkretnego dania. Przykładowo pod zdjęciem dzisiejszego omletu, zostawiacie przepis na dania, które można wykonać przy użyciu Patelni Talent naleśnikowej 25 cm lub Blendera ręcznego Tefal Infiny Force.
4. Regulamin konkursu.
Tutaj liczy się współpraca. Mam nadzieję, że uda Wam się zdobyć jak najwięcej tych cudeniek! Chętnie Was nimi obdaruję, w końcu kto by nie chciał TAKICH prezentów na święta!? 🙂 
Kolejne dwa dania już niedługo! 

Prawda, że świetny konkurs? 🙂

Powodzenia!

About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.