Blog posts

Jak zmieniać nawyki na zdrowsze?

Jak zmieniać nawyki na zdrowsze?

Uncategorized

To nawyki żywieniowe w największej mierze odpowiadają za nasze kilogramy. Zmieniając je, zmienisz siebie i swoje życie. Łatwo powiedzieć. Piekielnie trudno zastosować. Niełatwe, ale absolutnie wykonalne. Jak się za to zabrać?

Rzucając hasło nawyk, najczęściej kojarzymy to z czymś złym, co należy niezwłocznie zmienić. Uzależnienie, używki, papierosy, kawa, narkotyki, seks. A czym jest to maleństwo? Automatyką, jeśli dobrze się ją stosuje, ułatwia nam życie.

Nawyki są potrzebne, to za ich sprawą oszczędzamy czas i energię. Nie musimy za każdym razem zastanawiać się jak się zachować, jak zareagować, co zrobić. Wszystko zostało już zapisane, stosujemy schemat bez zastanowienia. To jest sedno nawyku, odbywa się poza udziałem świadomości.
I tutaj pojawia się haczyk. Niektóre z automatycznych zachowań, mogą działać na naszą niekorzyść. Przykładowo: jedzenie słodyczy w reakcji na stres, bo tak nauczyliśmy się rozładowywać napięcie…
Potraktujmy taki “zły nawyk” jak wroga. Żeby wygrać tę wojnę potrzeba wielu bitew, strategii i najważniejszego… Domyślasz się czego? Podstawy podstaw – poznania przeciwnika, bez tego ani rusz. 

Przede wszystkim warto wiedzieć skąd właściwie się biorą nawyki – rozłóżmy to na czynniki pierwsze. 
BODZIEC to coś, co działa jak płachta na byka, rozpoczyna cały cykl. Może to być myśl, emocja, otoczenie, czyli dosłownie wszystko. Wyzwala on pewne DZIAŁANIE. Właśnie dlatego, tak ważne jest byś był świadomy, co konkretnie sprawia, że zachowujesz się tak, a nie inaczej. Proces zakończony jest SKUTKIEM, czyli tym, co chciałeś osiągnąć.
Dla przykładu:
Dostałeś złą ocenę (było Ci smutno) —-> zjadłeś ciasto —–> poprawiłeś sobie humor 
Wielu osobom, początkowo, wydaje się, że skutkiem zjedzenia ciasta są wyrzuty sumienia, ból brzucha czy złość. To nie jest skutek bezpośredni. W tej sytuacji chciałeś się pocieszyć, sprawić, że będziesz szczęśliwy choć na chwilkę i tak też się dzieje.
Okej, przeanalizowaliśmy nasz konkretny niechciany nawyk, co dalej?
Wiedząc co wywołuje konkretne działanie, szukamy zamiennika, substytutu – lepszej alternatywy. Jeśli jesteś świadomy tego, że zła ocena, zły humor, powoduje chęć sięgania po słodycze, dobrze poszukać podobnych metod poprawiających nastrój, tyle, że zdrowych i chcianych. 
Jaki błąd najczęściej popełniamy?
Przesadzamy. Tworzymy kosmiczne alternatywy. Jeśli pocieszaliśmy się batonem, to nie wybierajmy nagle przejażdżki rowerem. Dlaczego? Baton to forma ławo dostępna, na tu i teraz. Żeby wyjść na rower, trzeba więcej czasu, zaangażowania i pokładów energii. To się raczej nie sprawdzi w dłuższej perspektywie.

Czy to działa?
Działa. Cały myk polegana tym, że wbijasz KLIN, czyli oszukujesz system. Nasz umysł zostaje omamiony. Coś co pojawiało się raz za razem, bez udziału świadomości, nagle zostaje zmieniane. Włączasz myślenie. Proces zaczyna się, kolokwialnie mówiąc, sypać.

PODSUMOWUJĄC:
1. Masz zły nawyk.
2. Włączasz świadomość.
3. Tworzysz kartotekę nawyku (rozkładasz go na czynniki pierwsze).
4. Wymieniasz alternatywne zachowania (podobne do pierwotnego).
5. Stopniowo, ćwicząc raz za razem, wcielasz go w życie (wiedz, że przegrane bitwy to element wojny).

Nawyku, tego który zakodował się jako automatyczny, mający miejsce bez udziału naszej świadomości, nie da się zmienić jednym strzałem.

Kropla drąży skałę. 
Jeśli spodoba Wam się tematyka, rozszerzę ją o inne treści i ćwiczenia. 🙂

About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.