Blog posts

Blogi, a zaburzenia odżywiania – UWAŻAJCIE!

Blogi, a zaburzenia odżywiania – UWAŻAJCIE!

Uncategorized

Problem zauważyłam już jakiś czas temu… Internet przyczynia się do promowania zaburzeń odżywiania, może nasilić objawy, bądź wpłynąć na ich pojawianie się.

Staram się pokazywać, że zdrowy tryb życia to nie udręka, to nie jest nieustanne odmawianie sobie przyjemności, a rozmiar (w granicach zdrowej normy) nie ma większego znaczenia – liczy się nasze subiektywne odczucie.
Edukuję na temat psychodietetyki i zmiany nawyków żywieniowych, jako najlepszy ze sposobów na trwałą redukcję masy ciała. 
Zaznaczam na lewo i prawo, że dieta jako dieta restrykcyjna, odchudzająca i wielkie zrywy odchudzające pod okiem specjalistów, nie mają pozytywnych wyników w świecie nauki, psychologii i odchudzania, ponieważ w ciągu pięciu lat aż 95% osób wraca do wagi sprzed odchudzania, a bardzo często jest tak, że kończą z większą ilością kilogramów niż zaczynali.

Moda na bycie SUPER FIT & EKSTRA HEALTHY
Ale, ale… Internet jest szeroki i głęboki. Moda na bycie SUPER FIT, opanowała wszelkie kręgi. Powstało multum stron, fanpage’y, blogów, które opierają się jedynie na przedstawianiu pięknych, cudownych i idealnych (w odczuciu wielu osób) kobiet/mężczyzn. 
Na promowaniu haseł
“Jedz tylko zdrowo”, 
“Słodycze to zło, jesz je jesteś słaby”,
“Kalorie to Twój wróg”,
“Nie ćwiczysz, znaczy, że nie jesteś szczęśliwy, Twoje życie jest nic nie warte”,
“Tylko piękni ludzie, osoby sukcesu są coś warte”,
“Nie zatruwaj swojego organizmu fast foodami, nie bądź słabeuszem”.
Skrajności, skrajności i jeszcze raz skrajne skrajności.
Ja, specjalista, osoba dorosła, mająca wiedzę w dziedzinie, przymykam na to jedno oko, wpuszczam jednym uchem wypuszczam drugim… Ale odbiorcy są różni…
Postarajmy się poczuć jak…
–  nastolatka o zaniżonej samoocenie,
albo osoba, która ma nadwagę i pragnie coś zmienić w swoim życiu, ale nie wie jak,
–  lub ktoś, kto ma wagę w normie, ale chce dążyć do lepszego ja i upiększyć sylwetkę.
Jak mogą się czuć takie osoby?
 Codziennie odbierają tego typu treści, gdzie świat usilnie stara się wmówić, że jeśli nie jesteś idealny, jeśli nie jesteś taki jak obraz, który promujemy, to jesteś gorszy, a może i nawet beznadziejny. Osobiście, nie byłabym zmotywowana, ale zdołowana.

Osoby chore psychicznie i zaburzone są także w internecie, na blogach, na Facebooku, na Twitterze…
… a w dodatku są anonimowe, w dużej mierze mogą być nieświadome swojego stanu i niezdiagnozowane. 
Ortoreksja
Na popularnym zagranicznym blogu o tematyce zdrowego trybu życia, blogerka Jordan Younger promowała swoje poglądy, sugerowała, że ćwiczenia i restrykcyjne, zdrowe odżywianie to przepis na sukces i szczupłą sylwetkę. Po jakimś czasie zdiagnozowano u niej ortoreksję, czyli obsesję na punkcje zdrowego jedzenia. Wydaje nam się to niegroźne, wnioskujemy tak, ponieważ w definicji widnieje hasło “zdrowego”. Nic bardziej mylnego. Każda obsesja, każde uzależnienie, to poważna choroba zagrażająca życiu i zdrowiu. 

Anoreksja, Bulimia, Obżarstwo
Czyż prowadzenie bloga o zdrowym trybie życia nie jest idealnym miejscem dla propagowania stylu proana (promuje jadłowstręt), nazywając go profit? Generalnie założenia są podobne – jedz mało, jedz zdrowo, ćwicz dużo. Na pierwszy rzut oka, nie widać różnicy. 
Uzależnienie od ćwiczeń
Nie ma większego znaczenia, czy to trenerka, dietetyk, biegacz czy atletka. Uzależnienie to uzależnienie. Aktualnie wykrywa się coraz to nowsze trendy, a na prowadzenie wysuwa się uzależnienie od biegania – takie osoby całe swoje życie podporządkowują biegowi, planują dzień z myślą o bieganiu, rezygnują z wielu rzeczy, przyjemności, mimo, kontuzji, uszczerbku na zdrowiu i innych niedogodności, które wpływają na jakość ich życia. 
Uzależnienie od diet, uzależnienie od odchudzania się
Również NOWOŚĆ wśród uzależnień. Czy naprawdę muszę tłumaczyć jak można wykorzystać internet, do podtrzymywania choroby?  
To naprawdę nie bierze się z kosmosu. Sami propagujemy, tolerujemy i zgadzamy się na skrajność, przez co coraz bardziej w tę skrajność popadamy.

Bądźmy ostrożni
 Nigdy nie wiemy, kto pisze po drugiej stronie. Nawet jeśli znamy imię i nazwisko (co jest rzadkością), to może nam niewiele powiedzieć. 
Myślmy za siebie
 Mam
wrażenie, że cały ten healthy food style, fit super body, eat clean,
może wprowadzić więcej złego niż dobrego (oczywiście to kwestia odpowiedniego przekazu).

 Nie sugeruję, że wszelkie “odnóża internetów” jak blogi, facebooki, fora są źródłem zła. Sugeruję jednak, że i takie istnieją, dlatego warto zachować szczególną ostrożność.

Anoreksja, bulimia, ortoreksja, uzależnieni –
osoby chore psychicznie są wszędzie, w internecie również.

Uważajmy na
treści i apeluję nie tylko do odbiorców, ale również do internetowych twórców. 

To jest MÓJ PRYWATNY APEL, ale myślę, że warto się do niego dołączyć.

About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.