Blog posts

Dlaczego nie potrafię osiagnąć sukcesu? Podstawowe błędy.

Dlaczego nie potrafię osiagnąć sukcesu? Podstawowe błędy.

Uncategorized

Motywacja to słowo klucz, jeśli chodzi o samo działanie, jak i dążenie do zmiany. Jak to się dzieje, że nie zawsze potrafimy nad nią zapanować? Dlaczego tak szybko nas opuszcza? Czy mamy na nią jakikolwiek wpływ? Dlaczego nam się nie udaje? Staramy się i nieustannie zaprzestajemy działaniom – dlaczego?

W przypadku osób, które zaczynają coś robić, często bywa to tak:

Początkowo – “Będzie cudnie”:
 – zapalamy się do jakiegoś pomysłu, 
 – stwierdzamy, że będziemy go realizować,
 – zaczynamy działać – tym razem na pewno się uda, 
– zmieniamy jednocześnie wiele aspektów, 
– dajemy z siebie 100%.

 Kolejno – Pierwsze przesłanki kryzysu:
 – czujemy się lekko zmęczeni, ale nie dajemy za wygraną,
 – myślimy sobie “Przecież Krysi się udało, to ja też potrafię!”, 
 – inaczej to sobie wyobrażaliśmy, ale nadal nie tracimy nadzieii.

 W końcu – “Dość“:

– czujemy się zmęczeni, 

– pojawia się pierwsza przeszkoda: to może być ciastko, przez które łamiemy dietę, to może być deszcz, który uniemożliwia nam bieganie,
– chwilowo się poddajemy – zjadamy ciastko, nie idziemy biegać, 

– stwierdzamy, że skoro już złamaliśmy zasady, to możemy sobie pozwolić na więcej,
– czujemy się beznadziejni,
– porzucamy nasze plany, 
– czujemy się zdemotywowani, 
– zaprzestajemy działaniom, co wpływa negatywnie na naszą samoocenę i nastrój.
 POWRÓT DO POCZĄTKU:
– stwierdzamy, że tym razem uda się NA PEWNO… 
– cały cykl zaczyna się od początku. 
 Dlaczego nasza motywacja to wykres ukazujący wzloty i upadki? Dlaczego nie wygląda ona jak linia, która pnie się ku górze? Czynników może być oczywiście wiele, przeanalizowałam najczęstsze błędy. 

Ślepe podążanie za innymi. 

 “Skoro jej się udało schudnąć dzięki tym ćwiczeniom, to mnie też się uda”.
Podstawowym błędem jest nieuwzględnienie różnic indywidualnych – traktowanie wszystkich w ten sam sposób.

Należy pamiętać, że każda istota jest inna – ma pewne wady i zalety. Zarówno jedne jak i drugie są niezwykle istotne i przydatne. Warto być świadomym swoich słabości, akceptować je, jednak dążyć do zniwelowania i (jeśli to możliwe) eliminacji.

 Ciągnięcie kilku srok za ogon. 

 “Od dziś zacznę chodzić na siłownie, ćwiczyć, jeść pięć posiłków dziennie, wyeliminuję słodycze, będę się codziennie uczyła słówek z angielskiego, przestanę obgryzać paznokcie i rzucę palenie.”
 Im więcej sobie planujemy zmian, tym większe jest prawdopodobieństwo niepowodzenia. Jedno niepowodzenie, może pociągnąć drugie.

Brak miejsca na pomyłkę.

“Nie może się nie udać!”
 Niestety, popularne myślenie zero-jedynkowe, czyli wszystko, albo nic – albo nie zjem ciasteczka, albo zjem całą paczkę, jest nadal na piedestale.

Otóż, może się nie udać. Ba! To nawet bardziej niż pewne. Porażki to część procesu zmiany, które będą miały miejsce. Jednakże, potknięcia nie powinny być uznawane jako pretekst do poddania się i rezygnacji z działań. Warto je analizować i wyciągać wnioski – co takiego zrobiłem, co takiego się stało, że nie wykonałem dziś założonego? 

Nasz umysł dąży do równowagi, a czym ona dla niego jest? Tym, co robimy na co dzień, od wielu lat, wzorcami, które się nieustannie powtarzają, czyli STREFĄ KOMFORTU. Po ingerencji, podczas zmian, które staramy się wprowadzać, umysł dąży do powrotu na daną strefę.

Nie uczenie się na błędach.

Jeśli robimy coś po raz n-ty, bezskutecznie, to warto się zastanowić, czy podjęta przez nas taktyka jest odpowiednia, czy to co postawiliśmy sobie za cel, rzeczywiście jest tym, czego my pragniemy. 

 

Myśli sabotujące.

 “Jestem beznadziejny!”
Każdy z nas, nieustannie, tworzy dialog wewnętrzny – czyli mówi sam do siebie, bezgłośnie, a czasem bez nawet nie mając większej świadomości, że tak się dzieje.
Niestety, często jest tak, ze gdy dojdzie do porażki, odzywa się w nas głos, który jedynie czyha na potknięcie i wytknięcie pomyłki. Pamiętaj – to, że tym razem nie udało Ci się nie zjeść ciastka, nie oznacza, ze jesteś beznadziejną, głupią i tłusta świnią. To oznacza jedynie, że tym razem nie udało Ci się powstrzymać i sięgnęłaś po smakołyk. Tylko tyle.

Motywacja żyje – to nie jest twór, który nie zmienia kształtów i postaci, dlatego trzeba ją nieustannie podtrzymywać i wzmacniać. 


Co sądzicie o powyższych błędach?
Dostrzegacie je w swoich działaniach?




About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.