Blog posts

Jak osiągnąć sukces? Motywacja i działanie: TRENING MENTALNY.

Jak osiągnąć sukces? Motywacja i działanie: TRENING MENTALNY.

Uncategorized

Cokolwiek robisz, działaj tak byś osiągnął sukces (bo właściwie po co się angażować w coś, co nie przybliża do realizacji założonego celu?). 
Teoretycznie banalnie proste i logiczne, jest jednak jedno ale – “działaj tak, byś osiągnął sukces” to znaczy jak? Co robić? W jaki sposób? I tu się zaczynają schody…
Dróg jest wiele, krótsze, dłuższe, bardziej lub mniej zawiłe. Trzeba wiedzieć którędy się udać, a które mogą nas zwieść na manowce.

To “Jestem zwycięzcą!” czy nie?

W sieci, pojawił się filmik chłopaka, wykrzykującego pochlebne zdanie “Jestem zwycięzcą!”, oczywiście bardzo szybko zdobył popularność (z różnych względów). Myślę jednak, że niewiele osób potraktowało ten przekaz poważnie. Czy słusznie?
“Zwycięski chłopak” nawoływał do myślenia o sobie w kategoriach sukcesu, cokolwiek by się nie wydarzyło. Wyobrażał sobie siebie jako tego na szczycie i właśnie na tym się koncentrował, nie widząc innej możliwości.
Czy tak właśnie mamy działać – mając przed oczyma obraz swojego sukcesu?
Niektórzy radzą:

  • wyobrażaj sobie, że dostaniesz awans – a szef padnie przed Tobą na kolana,
  • wyobrażaj sobie, ze jesteś bogaty – a będziesz wymiotował pieniędzmi,
  • wyobrażaj sobie siebie na podium – a dostaniesz złoty medal,
  • wyobrażaj sobie siebie w rozmiarze 36 – a będziesz dumnie kroczyła, chwaląc się fit ciałem.

To pseudopsychologiczne rady, które niewiele zdziałają…

Trening mentalny

To inaczej właściwe wyobrażanie sobie – od dawna stosuje się go w
praktycznych dziedzinach psychologii, szczególnie w zachowaniach
prozdrowotnych, zmianach nawyków, w walce z uzależnieniami, przy pracy nad motywacją itd.

 

Jak zatem działać, by przyniosło to pożądany skutek?

  • Nie myśl o wyniku, ale o działaniu.

Jeśli chcesz osiągnąć jakiś cel, to warto się od niego odciąć. Jeśli tego nie zrobisz, to cała energia, jaką dysponujesz (bądź jej znaczna część) zostanie przeznaczona właśnie na ten cel, co oznacza, że zostanie niewiele do podziału na samo działanie, na codzienne życie i inne sprawy.  

Dla przykładu: Odchudzanie nie powinno być celem samym w sobie – to skutek uboczny wielu prozdrowotnych działań, zmiany życia. Tylko wtedy redukcja wagi, będzie skuteczna i długotrwała. 

  • Wyobrażaj sobie kolejne kroki działania – jeden za drugim, które mają Cię doprowadzić do założonego celu, umożliwić osiągniecie sukcesu czy uniknięcie porażki.

Jeśli chcesz schudnąć, nie przenoś się myślami na plażę i nie rozkoszuj swoim nowym fit-super-ekstra ciałem w bikini. Jeśli chcesz schudnąć koncentruj się na tym co należy zmienić, wyobrażaj sobie dokładnie jak zaczynasz modernizować swoją codzienną dietę, jak dodajesz do posiłków więcej warzyw,  jak jesz wolno dla przyjemności, jak wybierasz lubianą aktywność fizyczną i jak ją wykonujesz – ruch za ruchem.
Jeśli chcesz dostać piątkę na maturze, skup się na tym ile pracy będziesz musiał poświęcić na naukę. Wyobrażaj sobie jak wertujesz strony w książkach, jak przeszukujesz literaturę, tworzysz mapki pamięci.

Dlaczego to działa?

Powodów jest wiele… W ten sposób zwiększamy prawdopodobieństwo zajścia zdarzenia, czyli tego, że rzeczywiście będziemy tak działać jak zakładamy (np. ćwiczyć, uczyć się, jeść zdrowo). Jesteśmy przygotowani na daną sytuację, wiemy jak nią kierować, zwiększamy poczucie własnej skuteczności, lepiej formułujemy szczegółowy plan realizacji celów, jesteśmy nastawieni na działanie. 

Badania Taylor idealnie pokazują, jak działa ten mechanizm:

Studentów przed egzaminem podzielono na dwie grupy, które otrzymały zadania mentalne:

I GRUPA: “Wyobraź sobie, że podchodzisz do gabloty z wynikami i przy swoim nazwisku widzisz bardzo dobrą ocenę”  – nastawienie na pozytywny wynik działania. 


II GRUPA: “Wyobraź sobie, co musisz zrobić, by dostać pozytywną ocenę. Idziesz do biblioteki. Wypożyczasz literaturę. Czytasz notatki z wykładów.” – nastawienie na proces działania, czynności krok po kroku, by osiągnąć sukces. 

Oczywiście w badaniu brała udział również grupa kontrolna, która nie otrzymała żadnego polecenia. 
Okazało się, że studenci z II GRUPY szybciej i chętniej siadali do nauki, wcześniej rozpoczęli przygotowania do egzaminu, poświecili przygotowaniom więcej czasu, uzyskali średnio o 8 punktów więcej, niż I GRUPA i osoby, które były w grupie kontrolnej. 

Co ciekawe…

… w trakcie wyobrażania sobie aktywności fizycznej, tego jak ćwiczymy, kurczymy i rozluźniamy mięśnie (np. podczas treningu siłowego) zostają pobudzone te same ośrodki, co podczas rzeczywistego wykonywania działań! Aktywują się wówczas wszystkie obszary mózgu odpowiedzialne za ruch (z wyjątkiem kory ruchowej). Badania Yue i Cole, wykazały, że “właściwy trening fizyczny” to wzrost siły mięśni o 30%, natomiast “mentalny trening fizyczny” to wzrost siły mięśni o 22%! To nie czary, to czysta nauka. 

Podsumowując

Sposób wyobrażania sobie wyników i działań, które
mają umożliwić jego zdobycie jest niezwykle istotny i pomocny w
realizacji zadania. Siła umysłu może zdziałać wiele, ale trzeba wiedzieć
jak jej właściwie używać.
A jak to wygląda u Was? Wyobrażacie sobie siebie na szczycie czy wspinających się na niego?

Co sądzicie o treningu mentalnym? Zaciekawiła Was ta tematyka? 

Posty psychologiczne, to dla mnie ogromna frajda, ale wymagają ode mnie sporo pracy. Dajcie znać, czy interesują Was takie praktyczne podejścia do problemu, czy chcielibyście więcej tekstów i może więcej zadań, które możecie wykorzystać na co dzień.

 

About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.