Blog posts

Ile zarobiłam przez rok na blogu?

Ile zarobiłam przez rok na blogu?

Uncategorized

Początek kwietnia 2013, to data założenia bloga. Minął rok. Ile zarobiłam w tym czasie? Nie ukrywam – wiele.

Tworzenie treści w internecie, to nie jest zadanie hop-siup: założę blog, popiszę, będzie fajnie. To niezły sprawdzian wszelakich umiejętności, począwszy od samozaparcia, przez pracowitość i na pomysłowości nie kończąc.

 

Jak to było u mnie?

Wielka kumulacja… Podjęłam decyzję o studiach podyplomowych psychodietetyki, tworzyłam ostatnią część pracy magisterskiej i właśnie wtedy założyłam blog. W chaosie rodzą się najlepsze pomsły…
PSYCHODIETKA zmieniała swoje formy. Od początku wiedziałam, że tematem przewodnim ma być psychodietetyka z nutką kobiecości – tak jest do tej pory. Założyłam sobie, że będę pisać dla dużej publiki…
Jak zareagowało otoczenie?
Hasło “Jesteś blogerką…” niesie ze sobą takie pokłady energii, jakie dana osoba chce przekazać, gdy je wymawia. Początkowo wyczuwałam w nim negatywny odgłos, ale już po miesiącu uległo to zmianie…
Teraz wiele osób pyta mnie o rady, tłumaczy, że chce założyć swój blog, że myśli o tym już od dłuższego czasu… A zakładajcie, odpowiadam.

Dlaczego akurat ta tematyka? 

Bo to cała ja – motywacja, rozwój, uroda, zdrowie, odżywianie, psychologia. Od zawsze znajomi i bliscy pytali mnie o zdanie, prosili o radę czy opinię, inspirowali się tym co robię bądź mówię – na blogu działa to podobnie. Jestem sobą, online czy unplugged – bez różnicy.

Blog Forum Gdańsk 2013

Cieszyłam się jak dziecko, gdy odczytałam maila, w którym poinformowano mnie, żebym się pakowała, bo dostałam się na największy w Polsce zjazd blogerów. Oczywiście, że jadąc nie znałam ni-ko-go. Totalny odludek z raczkującym blogiem (choć już wtedy nie takim małym…).
Uczestniczyłam w wielu konferencjach, eventach, imprezach masowych, ale i tak nie wiedziałam czego mogę się właściwie spodziewać. 
W wielkim skrócie: poznałam w końcu Beatę z Z Pamiętnika Dietetyka, zakochałam się w scenicznych żartach Lekko Stronniczych,  Kasia z Zapętlone została pierwszym człowiekiem na tej planecie, który mnie rozpoznał i powiedział “Uwielbiam Twój blog”, Violka z Okiem Dietetyka nazwała mnie swoją największą konkurencją,  Ravgor  po ludzku zagaił, bez wkręcania, poznałam Alinę z Design Your Life oraz (w dziwnych, samochodowych okolicznościach) Basię z Słoneczny Balkon, podałam rękę prześwietnym Red Lipstick Monster i Radzkiej, a Jurek Owsiak został zaskoczony tym, że istnieje coś takiego jak psychologia jedzenia. I takie tam… 
Na zdjęciu Viola i Ravgor.

Blogowigilia 2013

Z ogromnym uśmiechem wspominam to wydarzenie. Nawet nie będę komentować… Malwina z Malvina-Pe zrobiła to za mnie. I Krzyś (mój mały doradca techniczny) z Więcej Luzu podsumował następująco:
 

Blogerzy

 Kominek i Kuba z Podróżniccy rzucili słowami, gdy tego potrzebowałam, a Marta z Martekerka krótką, ale profesjonalną poradą fanpejdżową.

Na zdjęciu paranormalne bożyszcze Marco.
Marco Kubiś
dostał ode mnie pozwolenie na zjedzenie kebaba o 2 w nocy (też byście
dostali, gdybyście byli głodni) i nawet chciał się podzielić gryzem
(albo udawał).

Na zdjęciu niczego nie świadomi: Krzyś, Paulina  i Malwina, która rozpycha się w kadrze zasłaniając Martynę i Agatę.

Paulina z From movie to the kitchen subtelnie czuwa nad moją ortografią (a kryzysy się zdarzają)…

Tak ogólnie mówiąc… Ci blągerzy to, jak się okazało, fajni ludzie.
Serio, serio. (A ja muszę robić więcej zdjęć…).

Podsumowując

Patrzę na wszelkie liczby i statystyki:
– 30 tys. unikalnych użytkowników miesięcznie,
– 6364 fanów na facebooku,
– 695 followersów na instagramie,
– 3010 pozostawionych komentarzy,
– 165 napisanych artykułów,
– 12 miesięcy pisania.

I  zastanawiam się…
To aż czy tylko, już czy dopiero?
Jedno jest pewne – to początek, przede mną wiele pracy, a przed Wami czytania 🙂

Ile zarobiłam przez ten okres?
Podliczcie moje słowa i oceńcie sami. Czysty zysk, niewiele strat.




Czytelnicy

Dziękuję, że klikacie, czytacie, piszecie do mnie.
Wy jesteście moją motywacją, Wy i Wasze pozostawione u mnie słowa.
Każdy komentarz, to zastrzyk energii i sygnał, bym nie przestawała tworzyć.

Lubię pomagać, więc będę to robiła w każdej dostępniej formie.




About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.