Blog posts

Muszę schudnąć czy chcę schudnąć? Badania psychologiczne.

Muszę schudnąć czy chcę schudnąć? Badania psychologiczne.

Uncategorized

“Jestem gruba, muszę schudnąć! Muszę.” Czy właśnie tak najczęściej zaczynasz swoją przygodę z odchudzaniem? Niech zgadnę, w większości przypadków kończy się fiaskiem? Skupiasz się na samym problemie, nie na możliwości jego rozwiązania. Przedstawię Wam badania psychologiczne, które mogą pomóc zrozumieć dlaczego powyższy schemat działania nie działa…

Za każdym razem, gdy odnoszę się do odchudzania, podkreślam, że to nie bezpośrednio kalorie mnie interesują, ale zachowania jedzeniowe, motywy jakie im towarzyszą, nasze myśli, emocje i uczucia, które skłaniają nas ku takiej, nie innej postawie.

Pisałam Wam już co nieco o tym, jak ważne jest nazewnictwo. Ubieranie w słowa naszych wypowiedzi, stawianych sobie celów i tego, co nam wszelako krąży po głowie przy pomocy odpowiednich wyrażeń (przypomnienie tu). 

Dotarłam do świeżych badań, gdzie kobiety miały za zadanie opowiedzieć swoją historię.
Z pewnością nie zdziwi Was wysnuty z nich wniosek, że osoby mające nadwagę, deklarujące chęć redukcji masy ciała, za pomocą stwierdzeń: 
– chcę,
– mogę,
– zamierzam,
chudną bardziej, niż te, które używają:
– jestem zmuszona,
– nie mam wyjścia.
Kluczową sprawą podczas odchudzania okazała się NARRACJA PROAKTYWNA
Kobiety posługujące się nią podczas badania, miały jasno sprecyzowany cel, wiedziały czego chcą, do czego dążą, używały mocnych czasowników do opisania swojej historii nadwagi. Ponadto wykazywały większą motywację wewnętrzną, chciały schudnąć dla siebie, wiedziały, że wszystko zależy od nich i postanowiły “wziąć sprawy w swoje ręce”. Przyznały się do błędów, poczuwały się jako sprawczynie swojego wyglądu i brały za swoje działania pełną odpowiedzialność.
(Tutaj przypominam Wam o rozpisce PLAN ODCHUDZANIA, cele powinny być konkretne, sformułowane w sposób klarowny, umiejscowione w czasie, nie tylko pomyślane, ale także zapisane.)
Na przeciwległym biegunie, umiejscowiono MYŚLENIE DEFENSYWNE.  
Do zmian sylwetki, motywują w tym przypadku, czynniki zewnętrzne, konkretne sytuacje, które wpłynęły na podjęcie decyzji o odchudzaniu: kłopoty zdrowotne, choroby, wpływ środowiska, prośba męża.
Te kobiety, miały mniejsze poczucie sprawstwa, tym samym mniejsza wiarę w powodzenie, nie były do końca przekonane, że najwięcej zależy właśnie od nich i działań, jakie się podejmą. 
Co ciekawe, czego już się pewnie domyślacie, chudły one mniej efektywnie, niż osoby z pierwszej grupy.
Jednym z najciekawszych, według mnie, wniosków wysnutych z badań, jest to, że opowiadanie swojej historii odchudzania, zamiast odpowiadania na zadawane przez specjalistę konkretne pytania odnośnie swojego stylu życia, odżywiania i kłopotów z wagą, pomaga w szybszej utracie zbędnych kilogramów. 
Dlaczego? To dość proste, takie osoby opowiadające, zmuszane są do refleksji, do poukładania pewnych zjawisk, wysnucia wniosków, skonstruowania całego problemu z mniejszych jego części, nad którymi, być może, się do tej pory nie zastanawiały. 
Tutaj wtrącę jeszcze co nieco od siebie… Nie zawsze wszyscy udają się do specjalisty (choć tego bym sobie życzyła, ale rozumiem, że istnieją jeszcze choćby czynniki finansowe), ale samo zwerbalizowanie problemu, czyli opowiedzenie swojej historii, może być pomocne. Wystarczy sięgnąć za kartkę papieru i wcielić się w rolę narratora, opowiedzieć historię swojej nadwagi – długopis, zeszyt, kartka papieru, forma elektroniczna, blogi czy pamiętnik, jak uważacie. 
Spróbujcie, jesli macie ochotę. Możecie także zauważyć, której formy narracji używacie, być może to jest jeden czynników wpływający na Wasze niepowodzenia w odchudzaniu.
Badania wydały mi się niezwykle ciekawe. Dotarłam do nich dzięki Wam, mam najlepszych czytelników na świecie, którzy dbają również o mnie i podsyłają mi ciekawe artykuły. Dziękuję Krystian. 🙂

Badanie: “Wpływ narratyzacji wyzwania życiowego na konstruktywność podejmowanych działań i jakość życia“, prowadzone przez zespół z SWPS pod kierunkiem prof. Jerzego Trzebińskiego; doktorantka Joanna Smolińska. 

About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.