Blog posts

Dieta Dukana, czyli zimno a chudnięcie?

Dieta Dukana, czyli zimno a chudnięcie?

Uncategorized
DIETA DUKANA, czyli jedna z najbardziej znanych diet białkowych, która obiegła świat praktycznie z prędkością światła. Czym to zaskutkowało? Masowymi zakwaszeniami organizmów, problemami skórnymi, schorzeniami nerek i ogólnym pogorszeniem zdrowia. Ale, ale książkę przeczytać warto – nie dla zaprezentowanej diety (od której należy uciekać jak najdalej), ale dla pysznych przepisów i kilku ciekawostek. Jedną z nich jest ukazanie zimna, jako czynnika przyspieszającego chudnięcie… Prawda czy fałsz?

 Co to właściwie oznacza? 

Według Dukana, na kontrolowanie wagi, ogromny wpływ wywiera temperatura. Podobno ciepło uwalniające się z danej potrawy jest magazynowane przez
organizm, dlatego podczas konsumpcji nie korzystamy z własnych zasobów
tłuszczu, by je wytworzyć. Mówiąc prościej, aby ogrzać organizm wykorzystujemy energię, dzięki czemu przyczyniamy się do utraty wagi. 

Kilka sposobów wg Dukana:

1. Spożywanie zimnych dań
2. Picie chłodnych napoi
3. Ssanie kostek lodu
4. Utrzymywanie temperatury 22 stopni w pokojach
5. Unikanie przegrzanych pomieszczeń
6. Nie noszenie zbyt wielu i zbyt grubych ubrań
7. Zażywanie chłodnych i letnich kąpieli, zamiast gorących 

PAMIĘTAJCIE!

Dieta Dukana, to zaprzeczenie poglądów, które Wam przedstawiam. Nie jestem jej zwolennikiem, ba, jestem jest przeciwnikiem i absolutnie jej nie polecam. 
 

Co więcej NIE MA dowodów naukowych na to, że zimno rzeczywiście przyspiesza odchudzanie, spalanie tkanki tłuszczowej.

 
Odnotowano natomiast przypadki, gdzie Panie stały na mrozie (w ceku redukcji wagi), tak długo, aż doszło do odmrożeń…

About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.