Blog posts

Marilyn Monroe i jej zaburzenia odżywiania.

Marilyn Monroe i jej zaburzenia odżywiania.

Uncategorized
Być jak Marilyn Monroe. Zostać wiecznie żywą legendą kobiecości… Lata 50, a raczej media działające w tym okresie, wykreowały gwiazdę o nieprzemijającej sławie. Spójrzmy na fotografię Marilyn. Kogo widać? 
Atrakcyjna, sławna kobieta, wizytówka zaburzeń odżywiania. 

Sukces, sława, uznanie całego świata. Jak to możliwe, że była nieszczęśliwa? 

Stawiano ją za wzór, jedna z najzdolniejszych i najpiękniejszych, ikona piękna. Przykład, mający promować perfekcję. Przecież to tylko człowiek. Czy tak się da?
Wcielmy się przez chwilę w osobę Marylin. Zawsze i wszędzie musiała wyglądać nieskazitelnie, uśmiechać się i być świadomą roli, w jakiej została obsadzona.Włosy, makijaż, strój, pozy – to kreacja, która nadawała jej charakteru. Czy była prawdziwa?. Czy uroda aktorki to w stu procentach wynik natury?
W świecie ideałów brak miejsca na codzienność. Czy taki wykreowany wizerunek mógł wpłynąć na samoocenę Marilyn? 
Biografia MM opiera się na niedomówieniach, tajemnicach, romansach i zaburzeniach emocjonalnych. 
Marilyn to kobieta z krwi i kości. Co musi czuć człowiek, który nie może pozwolić sobie na gorszy dzień? Który nie może pokazać innym swojego naturalnego wizerunku? Otoczony przez osoby wymagające, przeliczające każdą minutę na dolary? 
Obserwując karierę aktorki, można zauważyć nieustanne wahania wagi, sylwetka zmieniała się z filmu na film. Skąd te skoki plus minus 15 kilogramów?
Marilyn cierpiała na zaburzenia odżywiania. Źródła podają na miejscu pierwszym BULIMIĘ, czyli żarłoczność psychiczną. 

Czym to się charakteryzowało?

Przede wszystkim napadami obżarstwa, podczas którego pochłaniane są olbrzymie ilości różnych pokarmów. Najczęściej jedzone jest wszystko to, co znajduje się w lodówce. Ogromna porcja spaghetti, cały groszek z puszki z wodną zawartością, trzy tabliczki czekolady, lody… Wszystko.
Całemu zajściu towarzyszy poczucie utraty kontroli nad tym co i w jakich ilościach jest pożerane. Dosłownie pożerane, gdyż je się wtedy szybko, łapczywie i najczęściej bardzo kalorycznie.

Co potem?

Przychodzi moment ulgi, to wiąże się z kolei ze spadkiem napięcia. Miejsce ma także nieprzyjemne, odczuwanie poczucia winy, oczywiście w towarzystwie wyrzutów sumienia. Po incydencie, należy natychmiast przeciwdziałać tyciu. Tutaj pomagają wymioty, niekiedy dodatkowo zastosowanie środków przeczyszczających. Łakomstwo zostaje ukarane, przechodzimy do kompensacji popełnionego czynu. Rozpoczyna się okres głodówki, często trwa on do kolejnego napadu. Wszystkiemu towarzyszy chorobliwy strach przed utyciem i zaabsorbowane myślenie o jedzeniu.

Czy to możliwe, by Marilyn chorowała na bulimię?

Brak poczucia sukcesu, niska samoocena, odczuwalna samotność, wyobcowanie, wysoki niepokój, a do tego osoba introwertyczna, potocznie mówiąc zamknięta w swoim świecie, wstydliwa, ze skłonnościami do depresji, niestabilność emocjonalna, duże oczekiwania wobec siebie… 
Czy dostrzegacie gdzieś między tymi słowami, Marilyn Monroe, bogini seksu lat 50?

About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.