Blog posts

Jak być aktywnym, jeśli NIE LUBI się ĆWICZEŃ?

Jak być aktywnym, jeśli NIE LUBI się ĆWICZEŃ?

Uncategorized

“Nie schudnę, jeśli nie będę ćwiczyć – a ja ćwiczyć nie lubię, więc nie mam się co odchudzać. Jak sobie pomyślę, że mam wstać rano – iść biegać, albo robić brzuszki czy przysiady to od razu mi się odechciewa. Kto by miał czas i pieniądze na siłownie. Nie będę się przecież zmuszać… “

Kto choć raz tak pomyślał?
Nie lubisz, nie chcesz ćwiczyć – dobrze, rozumiem. Ale, ale, ruszać się trzeba i to bez wymówek…To niekoniecznie musi być trening wyciskający pot i łzy. Wystarczy zadać sobie kilka pytań i wyciągnąć z nich wnioski.

Jak wygląda mój dzień? Więcej siedzę czy jestem w ruchu? Co ja właściwie lubię robić? Jak mógłbym zwiększyć moją aktywność, abym czerpał z tego przyjemność?

Zamień autobus na stopy.

Sprawa wygląda dość prosto – jeździsz do szkoły, pracy komunikacją miejską, wybierz pieszą wycieczkę. Za dużo? To wracaj z pracy o własnych siłach, a jedź tramwajem.
Nadal za dużo? To wybierz dwa dni w tygodniu, w które (bez względu na wszystko) będziesz wracać na pieszo.
Źle? Ustalmy kompromis – jeździj autobusem, ale wysiadaj przystanek wcześniej i wsiadaj jeden wcześniej.
Opcji jest wiele, nie wymigasz się.


Pokochaj schody tradycyjne. Unikaj wind i ruchomych schodów.

Zauważ ile kalorii w ciągu dnia sobie serwujesz, korzystając z cudu techniki. Centra handlowe, mieszkanie w bloku – polecam schody, schody i jeszcze raz schody. Zlicz ile razy w ciągu tygodnia wybierasz łatwiejszą wersję poruszania się w górę i w dół. Porzuć windy, chodź po ruchomych schodach. Idziesz na aerobik czy basen, nie wjeżdżaj na 3 piętro! Idź.

 

Sprzątaj dużo i intensywnie.

Załóż słuchawki na uszy i wyciągnij odkurzacz, wskocz na krzesło i umyj okna, zejdź i zatańcz na parkiecie z mopem. Widzisz ile energii potrzeba na codzienne czynności?

 

Gotuj.

Wykorzystuj dietetyczne przepisy i stań nad kuchnią. Przyjemne, pożyteczne i aktywne, a jakie smaczne.

 

Tańcz.

Ustal sobie pół godzinki dziennie muzycznego relaksu, rock, pop, dance czy na co masz ochotę.

Wykorzystuj swojego (lub znajomego) psiaka.

Ruchu do bycia szczęśliwym i zdrowym potrzebują nie tylko ludzie, zwierzątka również. Bierz smycz i wyciągnij psa na spacer. Nie masz psa? Może sąsiad, ciocia, siostra chętnie oddadzą swojego pod opiekę. Jeśli znasz jakieś schroniska, cudownie. Zapytaj, czy można wyprowadzić jakiegoś na spacer – zobaczysz, jak potrafią być wdzięczne. 

Zaopiekuj się siostrzeńcem przez kilka godzin.

Posiadanie dziecka to nieustanny fitness. Zaproponuj, że wyręczysz znajomą – mama będzie wniebowzięta, a Ty padniesz ze zmęczenia pod koniec dnia. 
Sposoby na zwiększenie aktywności, to temat rzeka. Wypisujcie swoje pomysły – zbierzemy pulę z której będzie można korzystać. 🙂

About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.