Blog posts

JAK BIEGAĆ BY SCHUDNĄĆ?

JAK BIEGAĆ BY SCHUDNĄĆ?

Uncategorized

BIEGANIE – gdy byliśmy szkrabami babcie zakazywały, bo się spocimy, mamy przerywały wołając na obiad, a nauczyciele karali, uświadamiając, że nie do tego służy przerwa. 
Rośliśmy i stopniowo nam się odechciewało – no po po co latać w kółko? Teraz, gdy w większości należymy do grona tych “dorosłych”, a przynajmniej pełnoletnich, powracamy do czynności z dzieciństwa, przepraszając ją za lata zwłoki…

 

 BIEGAĆ I CHUDNĄĆ?

Od paru miesięcy biegam, zupełnie nieregularnie i na zasadzie “mam ochotę, wkładam buty w dwie minuty i wychodzę”. 
Szukałam informacji odnośnie tego w jaki sposób biegać, by pozbyć się niechcianej tkanki tłuszczowej. Początkowo zapytałam znajomej instruktorki fitnessu – odpowiedziała mi, że bieg należy traktować jak trening cardio. Wytłumaczyła mi, że TRENING CARDIO to takie ćwiczenia, które przyspieszają oddech i
bicie serca. Ponieważ zmuszają one płuca i serce do cięższej pracy, wzmacniają je i poprawiają
ich kondycję. 
Po przeczytaniu notki, komentarz dodała także Pani Marysia (która obaliła mit, iż należy biegać wolno i długo).

Moi drodzy,
Jako trenerka (osobista i instruktorka fitness) z
wieloletnim doświadczeniem, wielce ubolewam nad faktem, iż wciąż
pokutuje przekonanie (również u osób z branży), iż długotrwały trening o
niskiej intensywności spala nadmiary tkanki tłuszczowej.
Najnowsze
badania na ten temat (już nie takie młode, ale mimo wszystko 😉 )
pokazują, iz najlepszym sposobem na pozbycie się niechcianych namiarów
kilogramów jest trening o wysokiej intensywności. Nie musi być on długi
(wystarczy 20-30 min). A z cała pewnością fantastycznym rozwiązaniem
jest treningu interwałowego (ze zmienną intensywnością), tj. np. 1 min
truchtu 7-8 km/h, przeplatana z 1 min. biegu 10-12 km/h, oczywiście dla
osób początkujących sugerowałabym rozpoczęcie od dłuższej fazy truchtu i
stosunkowo krótszej szybszego biegu. Oczywiście przed treningiem
koniecznie należy się rozgrzać ok. 10 min, a po nim rozciągnąć mięśnie.
Życzę bardzo owocnych treningów!
Pozdrawiam serdecznie,
Marysia”

Podsumowując, aby zgubić tkankę tłuszczową trzeba:
– biegać intensywnie,
– wystarczy ćwiczyć 20-30 minut,
– najlepszym rozwiązaniem jest trening interwałowy np.: 1 min
truchtu 7-8 km/h, przeplatana z 1 min. biegu 10-12 km/h
– początkujący – rozpocznijcie od dłuższej fazy truchtu i krótszej fazy intensywnego biegu
– zalecana jest 10 minutowa rozgrzewka przed biegiem i rozciąganie po zakończeniu treningu.

– Warto biegać po terenach miękkich, aby nie obciążać stawów – ziemia, parki, asfalt zamiast betonu.
– Zakładać odpowiednie obuwie.
– Zaopatrzyć się w staniki sportowe podtrzymujące biust – niestety, podczas biegu, piersi o większym rozmiarze, żyją swoim własnym rytmem – zdrowo byłoby je nieco zdyscyplinować.

JAKIE BUTY WYBRAĆ? 

Stosunkowo niedawno zostałam posiadaczką butów sportowych, producent zaznacza, że są przeznaczone do biegania. Jak wyglądają? Są lekkie i miękkie (na tyle, że gdy trzymałam je po raz pierwszy, stwierdziłam, że nie wytrzymają nawet 30 minutowego biegu), poza tym posiadają siateczkę ułatwiającą przepływ powietrza. 
Warto wspomnieć, że powinny być o rozmiar większe, aby były wygodne podczas treningu, gdy stopa może nieco spuchnąć. Szczerze wyznam, że je u-wiel-biam, spełniają swoje zadanie w stu procentach.

MÓJ PIERWSZY BIEG

Biegnę. Mijam uliczki, wyprzedzam przechodniów, zostawiając za sobą bloki i sklepy. Zmierzcha, nie mam na nosie okularów, obraz się rozmazuje. Stawiam krok za krokiem, a każdy kolejny przychodzi z coraz większą trudnością. Czuję powietrze w płucach o wiele bardziej intensywnie, niż zazwyczaj. Staram się czerpać tlen garściami, łykam go jak gdyby był ambrozją. Opadam z sił. Opuszczam wzrok, przebieram nogami, ale mam wrażenie, że stoję w miejscu i nikt ani nic nie jest w stanie zmusić mnie do kolejnego ruchu. Odczuwam każdy milimetr swojego ciała, myśląc “Cholera, naprawdę zbudowana jestem z tylu części?”. Mam wrażenie, że nawet ta najmniejsza rzęsa na lewej powiece, sprawia, że bardziej się męczę. Nie chcę przerywać, ale jak biec, gdy moje ciało odmawia mi posłuszeństwa? Nie poddaję się. Podnoszę głowę i widzę przystanek, gdzie akurat wsiadają pojedynczy podróżni. Dobiegam do niego i wtedy pan kierowca “nocnego” (człowiek sędziwego wieku), ruszając zaczyna się ze mną ścigać. Trwa to dosłownie kilka sekund – dopasowuje prędkość jazdy, po czym odwraca głowę w moją stronę, posyła szczery uśmiech się, poprawia binokle i macha mi uprzejmie. Jak tu nie odwzajemnić pozdrowienia? Zastrzyk energii na kolejne 30 minut biegu.  

Osobiście uwielbiam biegać wieczorami, założyć słuchawki na uszy i rozmyślać. Ileż analiz i historii rozegrało się wówczas w mojej głowie. Mimo wysiłku, umysł mam sprawniejszy niż kiedykolwiek.

PAMIĘTAJCIE! Przede wszystkim – biegajcie tak, by sprawiało Wam to przyjemność. Wolno, szybko, tańcząc czy śpiewając, z muzyką czy w ciszy – byleby się ruszać.
Satysfakcja jak i redukcja tkanki tłuszczowej, przyjdzie z czasem. 

Jeśli macie jakieś swoje historie czy rady, z czymś się nie zgadzacie, albo macie inne informacje – wypowiadajcie się, chętnie je poznam!

About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.