Blog posts

LEKKI makaron z JAGODAMI GOJI

LEKKI makaron z JAGODAMI GOJI

Uncategorized



JAGODY GOJI, te cudowne owoce to ponoć środek
odżywczy wspierający zdrowie, mają ogromny potencjał i to tylko kwestia czasu, aż zrewolucjonizują
dietetykę. Skąd one się wzięły? Jak to najczęściej bywa, używano ich w tradycyjnej chińskiej medycynie jako skuteczny środek leczniczy w przypadku stanów zapalnych i wszelakich chorób
(nawet serca, wątroby, śledziony, płuc i nerek). 
Lista korzystnych składników pokarmowych, minerałów i witamin nie ma końca.
Czy wspomniałam już, że są NISKOKALORYCZNE i wspomagają odchudzanie?


Jak smakują?
Nie mają bardzo intensywnego smaku. Odrobinę przypominają suszone kawałki jabłka.

Ile kosztują i gdzie można kupić?
Niestety, cena to jest ich spory minus…Ok. 20 zł100g. Znajdziemy je w sklepie ze zdrową żywnością.

Przykładowo: Wapń
(112mg/100g), Potas (1.13 mg/100g), Żelazo (9mg/100g), Cynk
(2mg/100g),
Witaminę C (148mg/100g). 

LEKKI MAKARON z JAGODAMI GOJI i brzoskwinią

bardzo łatwe
czas: 7 minut 

Wykonanie: 
Makaron (u mnie orkiszowy) gotujemy tak, aby był lekko twardy. Po zdjęciu z ognia, płuczemy zimną wodą i studzimy. Układamy na talerzu. Jogurt mieszamy ze słodziłem i kładziemy na makaron. Owoce kroimy (mogą to być wasze ulubione, niekoniecznie brzoskwinia – kombinujcie), wrzucamy na to jagody goji. 

Dlaczego taka prosta forma dania? 
JAGODY GOJI smakują mi jedynie w najprostszej postaci – zmielone i zalane wrzątkiem, mają dla mnie smak nie do zaakceptowania. 

Wegetariańskie Śniadania Makaron kreatywnieDietetyczne śniadania

About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.