Blog posts

“Geny” szczupłej sylwetki

“Geny” szczupłej sylwetki

Uncategorized

Kobiety w większości, boją się ciąży. Ból, zgaga, opuchlizna, zmęczenie, nadmierne kilogramy czy zmiana figury –  dokuczliwe fizyczne dolegliwości mnożą się i szerzą. Każda kobieta jest inna i zapewne każda przechodzi ten okres na swój sposób. Dopóki samemu się nie doświadczy tego stanu, trudno się na ten temat wypowiadać… Jednakże, ostatnio do najgłośniejszych problemów młodych matek należy nadwaga, która często utrzymuje się po urodzeniu dziecka. Jak to jest? Czy to standard, niezaprzeczalny fakt z którym musimy się pogodzić?

Media nieustannie podglądają popularne mamy w ciąży. Gwiazdy, celebryci dzielą się swoimi spostrzeżeniami i poradami ciążowymi.
Ostatnio natknęłam się na wywiad Ani Wyszkoni, odnośnie jej powrotu do formy sprzed porodu, który nieco mnie zastanowił.
 Ogólnie Ania należy do osób drobnej budowy. Mimo urodzenia dwójki dzieci, naprawdę wygląda bardzo atrakcyjnie, co burzy panujący pogląd, że kobieta zostając żona i matką tyje, zapomina o sobie i po prostu się zaniedbuje.

Oto wypowiedź Ani:
” Są tacy ludzie, którzy mówią, że jestem stworzona do rodzenia dzieci, bo szybko wracam do formy. To jest na pewno szczęście, ale też wiara, że można. I też nie zatracanie się w takim obżeraniu w ciąży. Ja jednak dbałam żeby się i zdrowo odżywiać, i prowadzić zdrowy tryb życia. Nigdy nie zrezygnowałam ze swoich planów. I tutaj niespodzianka, bo ja po prostu jestem szczęściarą i mam dobre geny i natychmiast po urodzeniu dziecka wróciłam do wagi sprzed ciąży.”

Analizując wywiad, można dojść do wniosku, że często mylimy zasadnicze stwierdzenia.
Otóż Ania wyraźnie zaznacza: “I też nie zatracanie się w takim obżeraniu w ciąży. Ja jednak dbałam żeby się i zdrowo odżywiać, i prowadzić zdrowy tryb życia. Nigdy nie zrezygnowałam ze swoich planów.”  Wnioskować można, że spożywała zdrowe i zbilansowane posiłki, nie przejadała się, nie jadła nadmiernych ilości pokarmów, mimo ciążowego brzuszka ruszała się, była aktywna (oczywiście w miarę możliwości). Jednak chwilę później pada z  ust piosenkarki:  “I tutaj niespodzianka, bo ja po prostu jestem szczęściarą i mam dobre
geny i natychmiast po urodzeniu dziecka wróciłam do wagi sprzed ciąży.” 

Coś mi się tutaj nie zgadza… Ania przypisuje całą zasługę za swój wygląd szczęściu. A czy ona nie pracowała na nią przed, podczas i po porodzie?

Dobre geny? Czy dobre nawyki żywieniowe i zdrowotne?
Często mylimy te dwa pojęcia. Patrząc na pulchną babcię, pulchną mamę i pulchną siedmioletnią dziewczynkę, komentujemy “Takie geny rodzinne, co zrobić!”. Obwiniamy za wszystko naturę, dziedziczność pewnych cech przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Oczywiście różnie to bywa i taka sytuacja również może mieć miejsce. Jednakże zamiast biologicznych przyczyn nadwagi, należy najpierw zajrzeć do rodzinnej kuchni, przyjrzeć się przyrządzanym posiłkom, stylowi jedzenia i przede wszystkim myśleniu o nim. Nie od dziś wiadomo, że dzieci przejmują panujące w ich rodzinnych domach przyzwyczajenia.Czy można takie zjawisko nazwać genami, skoro nie ma podłoża w biologii?

POST INSPIROWANY STRONĄ:
www.mojanowafigura.pl

About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.