Blog posts

Czytasz książki? Pamiętaj o badaniach wzroku!

Czytasz książki? Pamiętaj o badaniach wzroku!

LIFESTYLE

Wiele mówi się ostatnio o rozwoju osobistym, jego fundamentem jest czytanie książek. Cokolwiek nie działoby się w Twoim życiu, pamiętaj o tym. Podobno nie ma takiego problemu, który nie zostałby już opisany i rozwiązany na łamach  jakiejś książki. To dobra informacja – po co szukać sposobu, najczęściej metodą prób i błędów, skoro można posiłkować się sprawdzonymi metodami, większych i mądrzejszych od nas?

Żartuję sobie, że najpierw nauczyłam się czytać, później pływać, a dopiero potem chodzić i mówić. Jako małe dziecko nie byłam fanką słuchania jak czytają inni, chciałam robić to sama. Bardzo szybko przejęłam sprawy w swoje ręce.

Niestety, nie pamiętam dokładnie pierwszej książki, jaką przeczytałam sama w całości, ale jestem pewna, że dostałam ją od mamy.

Moja mama też dużo czyta. Z czasem zauważyła, że choć wcześniej miała sokoli wzrok, nie może odczytać literek i słów w jakie układają się na papierze. Odsuwała kartkę coraz dalej i dalej od swoich oczu, aż w końcu zabrakło jej ręki. To był ten moment, gdy zdecydowała się na badanie wzroku.

Obserwujcie swoich rodziców, jeśli podobnie odsuwają książki coraz dalej i dalej, to znak, że pora na wizytę u specjalisty. Zaburzenia wzroku, które pojawiają się wraz z przybywającymi latami to naturalne zjawisko. Prezbiopia, bo tak nazywa się ta dolegliwość, jest naturalną konsekwencją starzenia się narządu wzorku. Niestety, czeka to każdego z nas po ukończeniu 40-45 roku życia – przedmioty w bliskiej odległości od oczu wydają się zamazane, żeby przeczytać książkę, zobaczyć coś dokładnie i wyraźnie, trzeba odsuwać ją daleko od oczu. To naprawdę uciążliwe, zwłaszcza dla kogoś, kto nigdy wcześniej nie miał problemu z widzeniem. Ćwiczenia oczu, które mogłyby zapobiegać prezbiopii nie istnieją, dlatego tak ważna jest obserwacja swojego wzroku i tego, co się z nim dzieje, jak w przypadku mojej mamy.

Mama miała sprawę ułatwioną, ponieważ razem z firmą HOYA w Salonie Optycznym SILVER OPTIC we Włocławku, pomogliśmy dobrać jej nowe okulary. Wybraliśmy soczewki progresywne, które pomagają korygować naturalne zmiany związane ze starzeniem się narządu wzroku, tzw. „progresy”. Jeśli pierwszy raz słyszycie tę nazwę, nie martwcie się, też tak miałam. Wybór był jednak oczywisty, bo liczy się dla nas jakość wykonania, wygoda i komfort podczas noszenia oraz dopasowanie do naszych potrzeb. Soczewki progresywne są pod tym względem rozwiązaniem idealnym, ze względu na możliwość ich używania w każdej sytuacji dnia codziennego – zarówno podczas jazdy samochodem, spaceru, jak i pracy przy komputerze oraz czytania książki, czy gotowania.

Na samym początku czekała na mamę seria badań, na profesjonalnym sprzęcie i kilka różnych testów.

martynabanasiak1

Do wstępnego określenia wady istotne przeprowadzenie komputerowego badania wzroku, które widzicie powyżej. Pamiętajcie jednak, że nie powinno być ono badaniem ostatecznym – aby wykonać okulary należy wykonać serię różnych, szczegółowych i dokładnych pomiarów i testów. Sam wydruk nie jest wynikiem i nie można go traktować jak receptę okularową.

martynabanasiak2

W trakcie badań cały czas zmieniane i testowane były soczewki – mama przeszła szereg różnego rodzaju testów, co umożliwiło dobranie korekcji zarówno do dali jak i do bliży. Wcześniej nosiła jedynie okulary do czytania i wyraźnego widzenia z bliska,  dzięki tym badaniom poznaliśmy dokładnie wadę wzroku mamy.

martynabanasiak3

martynabanasiak4

martynabanasiak5

Kolejno, co mnie bardzo zaskoczyło, długi wywiad odnośnie pracy mamy, jej hobby, tego jak najczęściej spędza czas, czy jest aktywna, jak wygląda jej dzień, a także czy korzysta ze sprzętu elektronicznego jak laptopy lub telefony. To pozwala na znalezienie najlepszego rozwiązania i dopasowanie soczewek do problemów z widzeniem. Pytań było naprawdę wiele!

martynabanasiak6

martynabanasiak7

Gdy już uzyskaliśmy wynik dopasowany do trybu życia, funkcjonowania na co dzień i w pracy oraz potrzeb mamy, przeszliśmy do najprzyjemniejszej kwestii – wyboru oprawek. Jak widać, też pomagałam! 🙂

martynabanasiak8

martynabanasiak9

martynabanasiak10

Ostatni etap to pomiary – niezwykle istotne jest to, by okulary były dobrze dopasowane do kształtu twarzy i sposobu ich noszenia – jak się okazuje, każdy z nas ma swój styl. Zaskoczyło mnie użycie aplikacji w tym celu – niezwykle szybko otrzymaliśmy wszystkie niezbędne informacje.

martynabanasiak11

martynabanasiak15

Wybór padł na soczewki Hoyalux iD MyStyle V+. Wykonane są one z lekkiego, ale niezwykle wytrzymałego materiału, posiadają najwyższej klasy, wyjątkowo odporną powłokę antyrefleksyjną, zmniejszającą ryzyko zarysowań, chroniącą przed zabrudzeniem i osadzaniem kropel wody, a dzięki temu ułatwiającą czyszczenie powierzchni soczewek. Ważne jest to, że pozwalają na łatwe przenoszenie wzroku pomiędzy dalą a bliżą – to oznacza, że gdy mama będzie czytać, nie musi „zerkać znad okularów”, by widzieć to, co dzieje się w oddali. Rozumiecie ten komfort czytania? Ponadto może prowadzić w nich auto, to ogromny plus, zwłaszcza późną porą, gdy jest już nieco ciemno. Klarowne i wyraźne widzenie, a także szybka adaptacja do tego, co widzimy to ogromny plus. Jak możecie się domyśleć, zarekomendowane soczewki są doskonale dopasowane do indywidualnych potrzeb i stylu życia.

Dowiedziałyśmy się, że  soczewki Hoyalux iD MyStyle V+ należą do najbardziej ekskluzywnej linii soczewek progresywnych firmy HOYA. Mamy gwarancję wyraźnego i naturalnego widzenia na każdą odległość, szerokie, wolne od zniekształceń pola widzenia, płynność, szybkość i komfort przenoszenia wzroku pomiędzy różnymi odległościami. Szkła progresywne umożliwiają wyraźne i płynne widzenie bez konieczności posiadania dwóch par okularów – do widzenia z bliska i daleka. To mamie naprawdę ułatwi życie. 🙂

Mama odebrała okulary po kilku dniach (na specjalistyczne okulary należy nieco poczekać, nie otrzymacie ich „od ręki”) i jest z nich bardzo zadowolona.

martynabanasiak13

Czytajcie, dokształcajcie się i rozwijajcie, a także dbajcie o wzrok swój i swoich najbliższych. Badania powinny być wykonywane regularnie – co najmniej raz na dwa lata, a po 60 roku życia na pewno raz w roku.  Pamiętajcie, że na wizytę u okulisty potrzebne jest skierowanie – jeśli chcecie kontrolnie sprawdzić, czy coś się dzieje i zależy Wam na czasie, to można wybrać się na badania do optometrysty (o konieczności odwiedzenia okulisty zostaniecie przez niego poinformowani). Przy wyborze specjalisty zweryfikujcie jego kompetencje – warto umówić się na wizytę u osoby, która ukończyła studia z optometrii, a nie tylko kurs.

Moja mama została zadowolonym z badań klientem. Mimo wielu testów, które pomogły w ustaleniu aktualnej kondycji wzroku, cała wizyta przebiegła w miłej atmosferze. Optometrysta dbał o komfort mamy – wyjaśniał i opisywał poszczególne etapy badania oraz udzielił paru istotnych rad jak dbać o wzrok, by utrzymać go w dobrej kondycji przez wiele lat.

Kiedyś dostałam od mamy moją pierwszą książkę, teraz ja pomogłam jej w wyborze okularów, by mogła nadal czytać. 🙂

Tekst powstał w ramach współpracy z HOYA

About the author

Martyna Banasiak
Cześć, miło mi Cię widzieć! Blogować zaczęłam 3 lata temu, wtedy założyłam największego w Polsce bloga o psychodietetyce i zdrowym stylu życia Psychodietka.pl, w marcu tego roku dokonałam rebrandingu i działam pod swoim nazwiskiem na MartynaBanasiak.pl, rozszerzyłam też tematykę bloga. Możesz zobaczyć i posłuchać mnie na kanale na YouTube. Moje filmy mają około 2 000 000 wyświetleń (WOW!), uwielabiam to miejsce, może Tobie też się spodoba. Nie zastanawiam się nad tym, czy bardziej czuje się blogerem, czy youtuberem, po prostu robię dobre rzeczy, bo wiem, że tak można zdziałać najwięcej i najlepiej.